manish-panghal-LlcinmU9ULM-unsplash

Czy obywatele Nowej Zelandii zagłosują na TAK dla marihuany?

Nowozelandzcy ustawodawcy w ubiegłym roku wydali projekt ustawy który stworzyłby uregulowany i opodatkowany rynek konopi opierający się poniekąd na prawie obowiązującym w Kanadzie. Opinia publiczna miała rok na to, by wykreować własne zdanie na temat legalności konopi w kraju i móc zagłosować jesienią na referendum, które miało rozstrzygnąć te sprawę sporną. Choć samo głosowanie społeczności nie może zmienić obowiązującego w kraju prawa, to ustawodawcy obiecali oprzeć decyzję o legalizacji na zdaniu społeczeństwa i zalegalizować konopie jeśli za tym opowie się większość. Do referendum zostało już niewiele czasu.

Czy ludność Nowej Zelandii opowie się za legalizacją?
Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku, sondaże wykazywały, że jedynie 39% społeczeństwa opowiada się za legalizacją konopi w kraju. Jednak w lutym tego roku sondaż przeprowadzony przez niezależną firmę Horizon Research wykazał, że poparcie dla legalizacji wzrosło do 54%, a nowa ankieta przeprowadzona w tym miesiącu sugeruje, że wsparcie może rosnąć jeszcze silniej. Najnowsze sondaże wykazują aż 56% poparcie dla legalizacji konopi. Oznacza to, że większość Nowozelandczyków popiera legalizację marihuany. Analiza demograficzna wyników wykazała, że 59% kobiet opowiedziało się za legalizacją, w porównaniu z jedynie 52% mężczyzn. Około 72% respondentów w wieku 25-34 lat stwierdziło, że zagłosuje na tak w referendum, w porównaniu do zaledwie 27% osób powyżej 75 roku życia. Jak można się spodziewać, większość liberalnych wyborców popiera ustawę, z kolej większość konserwatywnych jest przeciwna. Największe zmiany zachodzą wśród wyborców centrowych – tam poparcie wzrosło najbardziej.

Wybory narodowe w Nowej Zelandii, które odbędą się 19 września, obejmą pytanie referendalne, w którym pytać będą wyborców, czy popierają ustawę legalizacyjną. Biorąc pod uwagę wyniki sondaży oraz obietnicę ustawodawców o przyjęciu jej gdy zdobędzie poparcie więcej niż połowy społeczeństwa, bardzo prawdopodobne staje się, ze Nowa Zelandia zalegalizuje rekreacyjną konsumpcję marihuany w najbliższym czasie.
„Nowozelandczycy zdają sobie sprawę, że ich głosowanie na tak oznacza lepsze samopoczucie społeczności, rozsądne regulacje i zmniejszone szkody dla substancji, która jest powszechnie dostępna pod zakazem.[…] Stało się oczywiste, że osoby prowadzące kampanie na rzecz utrzymania zakazu karnego bardziej koncentrują się na moralizowaniu niż na rozwiązywaniu jakichkolwiek problemów.” – powiedział poseł z Partii Zielonych Chloe Swarbrick.

podziel się wpisem:

kategorie wpisów

facebook

social media

umów konsultację

Aby poznać szczegóły naszej oferty umów się na konsultację z naszym specjalistą!